SEARCH

Wnętrzarskie kompozycje

Wnętrzarskie kompozycje

TWÓRZMY WNĘTRZARSKIE KOMPOZYCJE I RYTMY!

 Trendy zmieniają się – modne kolory, wzory graficzne, które przez chwilę wszystkim się podobają, znikają tak szybko, jak szybko się pojawiły. Lubię śledzić wnętrzarskie nowości, ale wydaje mi się, że ponadczasowe projekty nie wiążą się ściśle z byciem modnym. To raczej próba poszukiwania ponadczasowego piękna i harmonii. Możliwe, że piękno to zachowanie miary i proporcji, jak uważał Platon, a może piękno zawiera w sobie umiar, kształt i ład. Odpowiedzi a nawet pomysłów na obliczenia, jak odnaleźć piękno, jest dużo. Chociaż zgadzam się z większością teorii, to każda próba uchwycenia uniwersalnej recepty dla każdego projektu wydaje się być jakby niepełna i utwierdzająca w tym, że nie ma jednego prawidłowego rozwiązania. Cenię zasadę złotego podziału i sama staram się ją stosować w moich projektach, ale trudno jest ująć jednym równaniem ideał. Poruszamy materię, w której w dużej mierze bazujemy na „czuciu” i wrażliwości, a choć można i warto pracować nad tymi cechami, to trudne jest tu wyznaczenie sztywnych reguł.

Nasz projekt pokoju hotelowego w stonowanej kolorystyce

Szczególnie istotne wydaje mi się uchwycenie piękna przestrzeni, ale w kontekście człowieka, który się w niej znajduje i z niej korzysta. Użytkownik jest dla mnie zawsze największą inspiracją i wnętrze nie powinno być projektowane w oderwaniu od konkretnego człowieka i jego potrzeb. Jest to dla mnie podstawowa różnica między sztuką, a sztuką projektowania. Według mnie sztuka projektowania na pierwszym miejscu powinna uwzględniać użytkownika lub konkretną grupę odbiorców. Później dopiero myślę o tym, że wnętrze jest rodzajem kompozycji rzeźbiarskiej do zrealizowania. Opiera się na grze faktur, światła i cienia, wyważeniu kontrastów i współgraniu form. Podoba mi się to, jak o kompozycji mówił Wasyl Kandyński:

 „Kompozycja nie jest niczym innym niż ściśle PRAWIDŁOWĄ organizacją żywych sił, zamkniętych wewnątrz elementów w postaci NAPIĘĆ.”  

Jeśli pomyślimy o tym, że między wszystkimi elementami we wnętrzu tworzą się „napięcia” i oddziaływania, naturalna staje się chęć zrównoważenia i poszukiwania harmonii w całej realizacji.  Dlatego wydaje mi się, że początkowo warto oddalić myślenie o tym, że wypełniamy mieszkanie jedynie kupnymi dodatkami, które tworzą konkretny styl. Lubię patrzeć na wnętrze jak na oddziałujące na siebie płaszczyzny, zespoły linii i brył. Tworzymy kompozycje i rytmy. 

 W odnalezieniu balansu i budowaniu atmosfery w projekcie pomaga nam również światło i kontrast. Kontrast dodaje we wnętrzu wyrazistości, dźwięczności i pozwala uwypuklić niektóre elementy. Im mniej zastosujemy kontrastu kolorystycznego, tym wnętrze jest bardziej wyciszone (jak na przykład zaprojektowany przez nas projekt pokoju hotelowego w stonowanych beżach). Jednak kontrastu możemy doszukać się również przy zastosowaniu jednolitości kolorystycznej, można skupić się na kontraście fakturalnym. 

Warto pamiętać o tym, że mamy niemal nieograniczone możliwości, meble mogą być specjalnie zaprojektowane dla konkretnego mieszkania, pozwala to na dowolne kształtowanie wnętrza i praktyczne wykorzystanie przestrzeni. 

Wydaje mi się, że jeśli w taki sposób uda nam się pomyśleć o wnętrzu i z czułością zestawiać ze sobą materiały, stworzymy ponadczasową przestrzeń odporną na zmieniającą się modę. Dopiero mając tak przemyślaną bazę, wypełnijmy ją ulubionymi przedmiotami i łatwo wymienialnymi dodatkami. 

Maja Drążkowska-Narloch

You May Also Like

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.